← wszystkie wpisy

,

Dlaczego nie mam orgazmu podczas stosunku? Co mówią badania

Astrid

·

Para śmieje się w łóżku, swoboda i bliskość bez presji orgazmu

Jeśli nie masz orgazmu podczas stosunku, jesteś w większości. Sama penetracja wystarcza do orgazmu mniej więcej co piątej kobiecie [1, s. 35] [2]. Pozostałe potrzebują stymulacji łechtaczki albo po prostu z nią jest im dużo lepiej.

Byłam głośna w łóżku, a orgazmu nie miałam

Przez lata byłam w seksie głośna i frywolna. Z boku wyglądało to na świetną zabawę. Tyle że orgazmu podczas seksu z partnerem nie miałam.

Myślałam, że coś jest ze mną nie tak. Nikt mi wtedy nie powiedział, że kobieca przyjemność dzieje się w dużej mierze poza penetracją. Niby oczywiste, a przez lata nikt nas tego nie uczył. Ani kobiet, ani mężczyzn.

Spotykałam też facetów, którzy mieli na koncie mnóstwo partnerek i zaskakująco mało wiedzy o kobiecym ciele. Liczba partnerek mówi bardzo mało o tym, czy ktoś zna łechtaczkę.

Dziś studiuję psychologię i seksuologię i wiem, że to była zwykła niewiedza. Moja i ich. Dlatego zaczynam od liczb, bo one zdejmują z głowy najwięcej.

Ile kobiet nie ma orgazmu podczas stosunku

W 2015 roku amerykańscy badacze zapytali o orgazm 1055 kobiet w wieku od 18 do 94 lat. Próba była reprezentatywna, czyli dobrana tak, żeby odzwierciedlać całą populację [2]. Wyniki wyglądają tak.

  • 18,4% kobiet mówi, że sama penetracja wystarcza im do orgazmu;
  • 36,6% potrzebuje do orgazmu stymulacji łechtaczki;
  • 36% jej nie potrzebuje, ale z nią orgazm jest lepszy [2].
Wykres. Tylko 18,4% kobiet mówi, że sama penetracja wystarcza do orgazmu

Autorki książki „Dużo orgazmów, proszę…”, które same zebrały odpowiedzi około 1200 kobiet, podają podobną liczbę. Orgazm dzięki stymulacji pochwy przeżywa około 20% kobiet [1, s. 35].

Jeśli należysz do pozostałych 80%, to jesteś w większości.

Luka orgazmowa w liczbach

W jednym z największych badań na ten temat przeanalizowano odpowiedzi ponad 52 tysięcy dorosłych z USA. Pytano, jak często mają orgazm podczas zbliżenia [3].

Wykres luki orgazmowej. 95% heteroseksualnych mężczyzn i 65% heteroseksualnych kobiet zwykle ma orgazm podczas zbliżenia

95% heteroseksualnych mężczyzn zwykle albo zawsze ma orgazm. Wśród heteroseksualnych kobiet to 65% [3]. Tę różnicę nazywa się luką orgazmową.

Lesbijki mają orgazm wyraźnie częściej niż kobiety hetero, 86% wobec 65% [3]. Ciała mają takie same. Inaczej wygląda za to sam seks, w którym jest więcej miejsca na to, co faktycznie działa na kobiecą przyjemność. Dla mnie to mocny dowód, że źródło problemu leży w scenariuszu, według którego wiele par uprawia seks.

Dlaczego nie mam orgazmu podczas stosunku? Anatomia

Łechtaczka jest dużo większa, niż myślisz

To, co widzisz na zewnątrz, to tylko jej czubek, czyli żołądź. Cała łechtaczka składa się z kilkunastu części, ma tkankę wzwodową i sięga ponad 10 cm w głąb ciała [1, s. 71]. W życiu płodowym rozwija się z tej samej struktury co penis [1, s. 71].

Jej pełny kształt opisała dokładnie dopiero w 1998 roku urolog Helen O’Connell ze swoim zespołem [4]. W 1998! Mieliśmy już internet, a łechtaczka w podręcznikach wciąż była małym guziczkiem.

Gdzie są zakończenia nerwowe

Większość zakończeń nerwowych odpowiedzialnych za przyjemność jest w żołędzi łechtaczki, a we wnętrzu pochwy jest ich dużo mniej [1, s. 73]. Penetracja dotyka łechtaczki tylko przy okazji. U wielu kobiet daje przyjemność, a do orgazmu jej brakuje. Trochę jak drapanie się po łokciu, kiedy swędzą cię plecy.

Budowa ciała też ma znaczenie

Kim Wallen i Elisabeth Lloyd przeanalizowali dane z dwóch starych badań, z 1924 i 1940 roku. Wyszła im wyraźna zależność. Im mniejsza odległość między łechtaczką a ujściem cewki moczowej, tym częściej kobiety miały orgazm podczas samego stosunku [5].

Na to nie masz wpływu i nie jest to żadna wada. Kobiety po prostu różnią się budową. Przegląd badań z 2016 roku mówi wprost, że główną strukturą odpowiedzialną za kobiecy orgazm jest łechtaczka [6].

Skąd przekonanie, że „powinnaś”

Skoro liczby są tak jasne, to skąd w tylu z nas myśl, że coś jest z nami nie tak? Widzę trzy powody.

Filmy pokazują inny seks

Na ekranie kilka ruchów wystarcza i oboje dochodzą w tej samej sekundzie. W ankiecie firmy Lovehoney wśród 4,4 tysiąca osób przeciętna para przeżywała orgazm jednocześnie mniej więcej raz na trzy zbliżenia [1, s. 242-243]. Film ma scenariusz, a twoje łóżko ma ciebie.

Nikt nas tego nie uczył

Ta liczba z książki zrobiła na mnie największe wrażenie.

Wykres. 85,3% kobiet nauczyło się orgazmu samodzielnie, 0,4% dzięki edukacji w szkole

85,3% kobiet nauczyło się osiągać orgazm przez samodzielne eksperymenty. Dzięki edukacji seksualnej w szkole tylko 0,4% [1, s. 132]. Większość z nas uczyła się sama, po cichu i ze wstydem. Mity miały dużo miejsca, żeby się zadomowić.

Sama dochodzisz, z partnerem jest trudniej

Już w 1976 roku Shere Hite, która rozmawiała z około 3 tysiącami kobiet, opisała ten sam schemat. Wiele kobiet bez trudu dochodzi podczas masturbacji, a z partnerem ma z tym kłopot [1, s. 42]. Hite winiła za to kulturę i model seksu, w którym po krótkiej grze wstępnej jest stosunek, kończący się razem z orgazmem mężczyzny [1, s. 42].

Twoje ciało wie, jak dojść. W duecie dostaje inne warunki, często mniej czasu. Z partnerem kobiety najczęściej potrzebują na orgazm 5-10 minut (38,5%) albo 11-15 minut (29,7%) [1, s. 43].

Jeśli zdarza ci się w takiej sytuacji udawać, zajrzyj do tekstu Dlaczego udajemy orgazmy i jak przestać.

Błędne koło presji

Jest jeszcze jeden mechanizm, o którym mówi się za mało. Presja.

Błędne koło presji

1. Presja

„powinnam dojść podczas penetracji”

2. Kontrola

obserwujesz siebie zamiast czuć

3. Mniej podniecenia

ciało się wycofuje

4. Wniosek

„coś jest ze mną nie tak”

Następnym razem presja jest jeszcze większa. Koło najłatwiej przerwać na samym początku, odpuszczając cel.

Ankieta z książki pokazuje ten sam kierunek. Brak podniecenia przed stosunkiem był najczęściej wskazywaną przeszkodą w orgazmie z partnerem, zaznaczyło go 58,8% kobiet [1]. Dalej były niezadowolenie z wyglądu (41%), pośpiech (40,3%) i wrażenie, że partner pogania (31%) [1].

Wstyd i myślenie o tym, jak wyglądasz, mocno to koło napędzają. Więcej o tym piszę w tekście Wstyd w seksie. Skąd się bierze i jak go odpuścić.

4 kroki do orgazmu z partnerem

Wystarczy wiedza o sobie i odrobina odwagi, żeby się nią podzielić.

  • Sprawdź sama. Bez presji, bez celu i bez publiczności. Sprawdź tempo, nacisk i miejsce. Bezpośrednio na łechtaczkę czy obok niej? Delikatnie czy mocniej? To, że umiesz dojść sama, to najlepsza mapa, jaką możesz dać drugiej osobie.
  • Nazwij to. Wiele kobiet wie, co lubi, i brakuje im na to słów. Wystarczą proste. Szybciej, wolniej, mocniej, delikatniej, wyżej, zostań tu. „Nie zmieniaj” to jedno z najbardziej niedocenianych zdań w sypialni.
  • Powiedz albo pokaż. Najłatwiej porozmawiać poza łóżkiem, na spokojnie. Jeśli słowa nie przechodzą przez gardło, połóż swoją dłoń na dłoni partnera i poprowadź.
  • Połącz. Dodaj stymulację łechtaczki do penetracji. Twoją dłonią, dłonią partnera albo wibratorem. Wybierajcie pozycje, w których jest do niej łatwy dostęp, na przykład na boku albo kiedy jesteś na górze i sama ustawiasz kąt i tempo.
Para rozmawia w sypialni o tym, co sprawia przyjemność

Kilka zdań na początek rozmowy.

  • „Chcę ci coś powiedzieć, bo zależy mi, żeby było nam jeszcze lepiej.”
  • „Najłatwiej dochodzę, kiedy…”
  • „Mogę ci pokazać, co lubię?”

Duże badanie z 2018 roku pokazuje, że kobiety, które częściej mają orgazm, częściej mówią w łóżku, czego chcą, i częściej chwalą partnera za to, co robi dobrze [3]. Orgazm był też częstszy, kiedy obok stosunku był głęboki pocałunek, stymulacja dłonią albo seks oralny [3].

W ankiecie z książki penetracja była dopiero na piątym miejscu wśród rzeczy, które przybliżają kobiety do orgazmu z partnerem [1, s. 233].

Wykres czynności, które przybliżają kobiety do orgazmu z partnerem, penetracja na piątym miejscu

Wibrator wskazała prawie połowa kobiet, 47,6% [1, s. 233]. Jeśli dopiero się do niego przymierzasz, przeczytaj tekst o pierwszej zabawce erotycznej.

ćwiczenie

Ćwiczenie. Checklista przed następnym razem

Przejdź przez tę listę przed kolejnym zbliżeniem. Najlepiej razem z partnerem.

  • Mamy czas, a do wyjścia z domu zostało dużo więcej niż 7 minut.
  • Jestem podniecona, zanim zaczniemy stosunek.
  • Lubrykant leży pod ręką. Suchość to częsty powód dyskomfortu i nie ma się czego wstydzić.
  • Wiem, czego chcę spróbować, i powiedziałam o tym wcześniej.
  • Umówiliśmy się, że orgazm jest mile widziany i nikt go nie egzaminuje.

Jeśli dziś nie przyjdzie, nic się nie stało. Przyjemność liczy się cała.

Mity i fakty

MitFakt
„Prawdziwa” kobieta dochodzi podczas samego stosunku.Sama penetracja wystarcza ok. 18-20% kobiet [1, s. 35] [2].
Orgazm łechtaczkowy jest gorszy.Łechtaczka to główna struktura odpowiedzialna za kobiecy orgazm [6]. Każdy orgazm się liczy.
Dobry partner sam się domyśli.Kobiety, które mówią, czego chcą, częściej mają orgazm [3].
Skoro sama dochodzę, a z partnerem nie, to coś jest nie tak w związku.To bardzo częsty schemat, opisany już w 1976 roku [1, s. 42]. Zwykle chodzi o warunki.
Orgazm przychodzi po kilku minutach.Z partnerem kobiety najczęściej potrzebują 5-15 minut [1, s. 43].

Najczęstsze pytania

Ile kobiet nie dochodzi podczas stosunku?

Większość. W reprezentatywnym badaniu tylko 18,4% kobiet powiedziało, że sama penetracja wystarcza im do orgazmu [2].

Dlaczego mam orgazm sama, a z partnerem nie?

To bardzo częste [1, s. 42]. Sama znasz swoje tempo i nacisk, a partner dopiero musi się ich nauczyć. Pomaga rozmowa albo pokazanie, co lubisz.

Czy orgazm pochwowy istnieje?

Część kobiet dochodzi podczas penetracji. Łechtaczka sięga głęboko w ciało, więc może brać udział w orgazmie także wtedy [4] [6].

Czy wibrator podczas seksu to oszukiwanie?

Ani trochę. Prawie połowa kobiet (47,6%) wskazała wibrator jako coś, co przybliża je do orgazmu z partnerem [1, s. 233].

Ile czasu kobieta potrzebuje, żeby dojść z partnerem?

Najczęstsze odpowiedzi w ankiecie to 5-10 minut (38,5%) i 11-15 minut (29,7%) [1, s. 43].

Kiedy iść do specjalisty

Brak orgazmu od samej penetracji to norma. Pomoc specjalisty przyda się w kilku sytuacjach.

  • seks cię boli, przy wejściu albo głęboko → ginekolog, a potem fizjoterapeuta uroginekologiczny
  • nigdy nie miałaś orgazmu, także sama, i bardzo cię to martwi → seksuolog
  • wcześniej dochodziłaś, a teraz nie, na przykład po porodzie, w menopauzie albo po nowych lekach → lekarz prowadzący. Leków nie odstawiaj na własną rękę.
  • czujesz silny wstyd albo lęk, masz za sobą trudne doświadczenia seksualne → psychoterapeuta albo seksuolog. Nie musisz zostawać z tym sama.

Przypisy

  1. The Hotbed Collective, Dużo orgazmów, proszę…, Prószyński i S-ka, s. 35, 42-43, 71-73, 132, 233, 242-243 oraz wykres o przeszkodach w orgazmie z partnerem.
  2. Herbenick D., Fu T.-C., Arter J., Sanders S.A., Dodge B., Women’s Experiences With Genital Touching, Sexual Pleasure, and Orgasm. Results From a U.S. Probability Sample of Women Ages 18 to 94, Journal of Sex & Marital Therapy, 2018, 44(2), 201-212, DOI 10.1080/0092623X.2017.1346530
  3. Frederick D.A., St. John H.K., Garcia J.R., Lloyd E.A., Differences in Orgasm Frequency Among Gay, Lesbian, Bisexual, and Heterosexual Men and Women in a U.S. National Sample, Archives of Sexual Behavior, 2018, 47(1), 273-288, DOI 10.1007/s10508-017-0939-z
  4. O’Connell H.E., Hutson J.M., Anderson C.R., Plenter R.J., Anatomical relationship between urethra and clitoris, The Journal of Urology, 1998, 159(6), 1892-1897, DOI 10.1097/00005392-199806000-00031
  5. Wallen K., Lloyd E.A., Female sexual arousal. Genital anatomy and orgasm in intercourse, Hormones and Behavior, 2011, 59(5), 780-792, DOI 10.1016/j.yhbeh.2010.12.004
  6. Emhardt E., Siegel J., Hoffman L., Anatomic variation and orgasm. Could variations in anatomy explain differences in orgasmic success?, Clinical Anatomy, 2016, 29(5), 665-672, DOI 10.1002/ca.22703
Astrid

Astrid

Studiuję psychologię i seksuologię. Piszę o kobiecej przyjemności, ciele i relacjach, bez owijania w bawełnę i bez wstydu.

więcej o mnie →

Pod Kołdrą

szczerze o seksie, raz w tygodniu

dlaczego warto

  • Jeden temat co tydzień. Seks, ciało i relacje opisane prosto i na podstawie badań.
  • Ćwiczenia i pytania, które możesz od razu wypróbować sama albo w parze.
  • Bezpośredni kontakt. Odpisujesz na maila, a ja czytam każdą wiadomość.

Wpisz e-mail i dołącz do kobiet, które rozmawiają o przyjemności bez wstydu.

Po zapisie dostaniesz maila z prośbą o potwierdzenie. Zapisując się, akceptujesz politykę prywatności.